8.10.2009

The L Word


napisałam długą notkę o seksie w wielkim mieście i l wordzie, ale to bzdury. seksu w wielkim mieście po prostu nie lubię, nic nie poradzę na to, że mnie tam ani fabuła ani stroje nie kręcą, a poziom przemyśleń carrie oscylujący w okolicach głębi coelho mnie odrzuca. nie ważne. chcę wam po prostu jako fankom mody polecić kultowy lesbijski serial, bo ciuchy są w nim o niebo lepsze, laski ładniejsze (w końcu serial skierowany do pań lubiących panie) a dowcipy o niebo zabawniejsze. no i stworzono też linię l wordowych ciuchów ;)


(moja ulubiona lbd w ośmiu odsłonach)

(a tak poza tym, to mam już swoją notkę na kopciuszkach i zaczynam na nowo pisać)

2 komentarze:

  1. Mało coś wpisów na urbanchic'u ;)

    Mieszkania w Wawie kosztuja roznie, ja place 1400+oplaty, wczesniej placilam 1800+oplaty za dwupokojowe. ale to te z nizszej polki i jedne z tanszych. owszem, sa jeszcze tansze, ale standard i lokalizacja raczej nie spelniaja warunkow normalnego funkcjonowania.

    OdpowiedzUsuń
  2. oooo L word :) prawda, carrie z seksu w wielkim mieście nie rzuca na kolana swoimi wypowiedziami. za to L word tak (oprócz Jenny, której znieść nie mogę)
    ps. łączmy się w bólu z powodu brwi ;p

    OdpowiedzUsuń